Z radością informujemy naszych przyjaciół, że treningi gry w BULE trwają :) W sprzyjającej atmosferze rozpoczęliśmy również rozgrywki w BINGO, o czym w drugiej części tego wpisu.
Gramy zacięcie, a o naszych pierwszych próbach możecie przeczytać TUTAJ . W miniony piątek do drużyny wstąpili: Pani Stanisława, Pani Lola, Pani Ula, Pani Danusia, Pani Ela, Pani Lodzia, Pan Darek i Pan Tadeusz. Choć we Francji uczestnikami są głównie panowie, u nas króluje damska ekipa :)
Rozgrywki w bule zaczynamy od lektury piątkowej prasy, aby nic przed weekendem nie umknęło naszej uwadze. Potem pijemy kawkę i delektujemy się ciasteczkami. Tak pobudzeni przystępujemy do rozgrzewki. Dbamy o wyrównanie i wzmocnienie oddechu, rozciągnięcie klatki piersiowej, ramion i rąk, Rozluźniamy nadgarstki i gimnastykujemy palce, bo to od nich zależy wprowadzenie kuli do gry w rotację wsteczną :)
A oto wyniki pierwszego punktowanego starcia:
miejsce I : Pani Elżbieta i Pani Stanisława po 13 punktów
miejsce II: Pan Dariusz i Pani Lodzia po 12 punktów
miejsce III: Pani Urszula 11 punktów
Serdecznie gratulujemy i życzymy dalszych udanych rozgrywek :)
Niekiedy największą trudność stanowi sprawiedliwe rozstrzygnięcie, czyja kula wygrywa :) Oceńcie sami :) W poniższej rozgrywce dosłownie "o włos" zwyciężyła Pani Stasia. Emocje sięgnęły zenitu, a była to dopiero czwarta kolejka tego starcia.
Z każdym dniem dołącza do nas co raz więcej zawodników:
Jak wspomniałam we wstępie, wznawiamy rozgrywki w BINGO. Po skompletowaniu niezbędnych akcesoriów patrz > okulary do czytania, przy herbacie Pani Danusia rozpoczyna losowanie kul w naszej maszynie. Jako osoba niewidząca wspaniale spełnia się ona w tej roli i w ten sposób czynnie uczestniczy w grze. Dodajmy, że Pani Danusia nie rezygnuje z żadnej aktywności, grywa nawet w bule, choć pod czujnym okiem asystentki, aby kula poleciała we właściwym kierunku.
Wyczytywane cyfry szybko są odnajdywane na kartach do gry i już w pierwszych dwóch kwadransach wyłaniają się faworyci. Choć BINGO jest grą losową dostarcza wielu emocji i daje sporo satysfakcji mieszkańcom Willi Miracle.
Tym razem z końcem partii zdążyliśmy przed deszczem. Nasze stoliki pokryły przekwitłe kwiatostany lipy stracone przez zapowiadający burzę wiatr. I nikt się tym nie przejmował, gracze delektowali się tym osobliwym opadem. Faktycznie wyglądało to dość magicznie, jak suchy deszcz.
W pierwszej rozgrywce BINGO zwycięzcami zostali:
Jak wspomniałam we wstępie, wznawiamy rozgrywki w BINGO. Po skompletowaniu niezbędnych akcesoriów patrz > okulary do czytania, przy herbacie Pani Danusia rozpoczyna losowanie kul w naszej maszynie. Jako osoba niewidząca wspaniale spełnia się ona w tej roli i w ten sposób czynnie uczestniczy w grze. Dodajmy, że Pani Danusia nie rezygnuje z żadnej aktywności, grywa nawet w bule, choć pod czujnym okiem asystentki, aby kula poleciała we właściwym kierunku.
Wyczytywane cyfry szybko są odnajdywane na kartach do gry i już w pierwszych dwóch kwadransach wyłaniają się faworyci. Choć BINGO jest grą losową dostarcza wielu emocji i daje sporo satysfakcji mieszkańcom Willi Miracle.
Tym razem z końcem partii zdążyliśmy przed deszczem. Nasze stoliki pokryły przekwitłe kwiatostany lipy stracone przez zapowiadający burzę wiatr. I nikt się tym nie przejmował, gracze delektowali się tym osobliwym opadem. Faktycznie wyglądało to dość magicznie, jak suchy deszcz.
W pierwszej rozgrywce BINGO zwycięzcami zostali:
miejsce I : Pani Gabrysia
miejsce II: Pani Lola
miejsce III: Pan Darek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz